Start DKK Spotkania autorskie
Spotkania autorskie

Skąd się biorą ilustracje i jak powstają książki

Pan Kuleczka (w tej roli Autor) wyjął pustą kartkę. Ku zdziwieniu Kaczki Katastrofy i Psa Pypcia kartka zamieniła się w samolot. A potem w wachlarz. A jeszcze potem Pypeć stwierdził, że kartka może być bardzo wieloma rzeczami. Nawet Katastrofa nie miała co do tego wątpliwości, a jeśli jakieś jeszcze gdzieś tam miała, to słuchające tej scenki dzieciaki były absolutnie pewne, że z takiej kartki to można zrobić prawie WSZYSTKO.

A wszystko to działo się 10. 10. podczas przeszło godzinnego spotkania z Wojciechem Widłakiem, autorem cyklu książek „Pan Kuleczka”, ale także m.in. „Sekretnego życia Krasnali w Wielkich Kapeluszach”, „Wesołego Ryjka”, „Samotnego Jędrusia” i „Dwóch serc anioła”. Nic nie zapowiadało, że sam autor, który z wykształcenia jest specjalistą ds. stosunków międzynarodowych, będzie pisał książki dla dzieci. A zaczęło się to wszystko wtedy, kiedy Wojciech Widłak był redaktorem miesięcznika „Dziecko". I w nim właśnie zadebiutował jako autor opowiadań dla dzieci w 1998 r.

Spotkanie upłynęło zdecydowanie za szybko. Ale znalazło się w nim miejsce na czytanie i rozmowę o Samotnym Jędrku i o Wesołym Ryjku, o Panu Kuleczce i jego zwierzętach, a nawet o tym, skąd się biorą ilustracje w książkach i jak powstają same książki.

I tak śmignęła ta godzina, która dla niektórych dzieci była PIERWSZĄ w życiu godziną spędzoną w bibliotece. Może teraz będą chciały tu wracać. Bo przecież biblioteka bez dzieci, jest jak książka bez czytelników - inaczej byłaby to wielka, okropna KATASTROFA!

Bardzo gorąco dziękujemy Autorowi za tę ciepłą, przytulną godzinę, podarowaną nam
w ponury jesienny dzień.  I od razu mówimy, że prosimy o więcej…

W spotkaniu uczestniczyły dzieci z grupy „Pszczółki” i „Motylki” („zerówki”) z Przedszkola nr 2 oraz z „zerówki” z Narciarskiej Szkoły Sportowej - Zespołu Szkół Publicznych nr 2 (w sumie 68 osób).

Na pamiątkę spotkania, które odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, Wojciech Widłak pozostawił dla biblioteki „Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach”, „Pan Kuleczka 2017” - kalendarz z naklejkami i plakietkę „Wesoły Ryjek”. Podpisał też książki swojego autorstwa, które znajdują się w Wypożyczalni dla dzieci. BW.

 

Spotkanie autorskie z...Renatą Piątkowską

W czwartek, 16 czerwca 2016 r. odbyło się w naszej placówce spotkanie autorskie z panią Renatą Piątkowską, której towarzyszyła lektor p. Malwina Kożurno. Spotkanie poświęcone było w szczególności postaci Ireny Sendlerowej, bohaterki książki Piątkowskiej Wszystkie moje mamy.

W trakcie prawie 1,5 godzinnego wykładu młodzież mogła się dowiedzieć bardzo wiele
o niezwykle niebezpiecznej i skomplikowanej akcji ocalania dzieci z getta warszawskiego, zainicjowanego i koordynowanego przez  Irenę Sendler.

lektor- Malwina Kożurno

Młodzież miała także okazję wysłuchać fragmentów książki Wszystkie moje mamy w interpretacji pani Malwiny Kożurno. B.W.

 

Wygrała konkurs, więc pisze

Nie lubi spotkań autorskich w empikach, które nierzadko zlokalizowane są w galeriach handlowych, bo nie ma w nich warunków sprzyjających do rozmowy o książkach. Pierwsze opowiadanie napisała 30 grudnia 1988 r. i wysłała go na ogólnopolski konkurs. Przyrzekła sobie wtedy, że jak wygra, będzie pisała. I wygrała.

Marta Fox, poetka, powieściopisarka i poetka, spotkała się 21.05. w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. prof. E. Wanieka z młodzieżą szkół gimnazjalnych w Ropience, Wojtkówce i ponadgimnazjalnych w Ustrzykach Dolnych (BZSZ im. L. Wałęsy). Jest autorką 40 książek - pisze powieści, opowiadania, wiersze i eseje.

Przyznała, że jej książki są o życiu, sytuacje umiejscowione są tu i teraz, a opisywane przez nią zdarzenia podpowiadają, jak w danych okolicznościach należałoby się zachować. Oczywiście jej książki nie są jedynie dla młodzieży. Mogą je czytać dorośli, a może nawet powinni je czytać, aby zrozumieć młodych.

Marta Fox czytała młodzieży fragmenty swoich książek. Kiedy poprosiła o pytania, padło na początek jedno, ale za to niecodzienne i bardzo osobiste zarazem. Dotyczyło dzieciństwa pisarki, które - jak sama powiedziała gdzieś na początku spotkania - było inne niż dzisiejszych dzieci. A dlaczego inne? Marta Fox była nieco zaskoczona „wyłapaniem” wątku dzieciństwa i zarazem wrażliwością młodego człowieka, który to pytanie zadał. Ale nie unikając odpowiedzi opowiedziała o traumie jaką przeżyła będąc niespełna czteroletnim dzieckiem. Ojciec pisarki walczył w Armii Krajowej, a po wojnie pracował jako górnik, ukrywając swoją przeszłość. Niestety, ktoś go zadenuncjował. Pamięta - choć jej mama niedowierzała, że takie małe dziecko może tak pamiętać - jak z jej ojcem do domu przyszli ubrani w czarne płaszcze dwaj funkcjonariusze SB. I pamięta jak mama żegnała się z tatą i jak bardzo rozpaczała. Ojciec Marty Fox po 1956 roku został zwolniony z aresztu. Na wskutek złego traktowania, niedługo potem zmarł.

Czy pisanie zmieniło życie Marty Fox? Z odpowiedzi pisarki wynika, że tak. Gdy zaczęła pisać, to uświadomiła sobie, że ma sporo na głowie: na utrzymaniu dzieci, praca, dom, gotowanie, zwierzęta, pisanie recenzji teatralnych. - Zrezygnowałam z pracy polonistki w liceum - powiedziała Marta Fox. - Zaryzykowałam. Nie byłam pewna, czy się uda. Co innego jak się ma stałą pensję, a co innego jak żyję się z honorarium. Musiałam sobie założyć dyscyplinę. Pracowałam nad książką w kuchni, która była dla mnie do dyspozycji od 21.30. Międzyczasie przygotowywałam obiad na drugi dzień. Na kuchennym stole napisałam cztery powieści.

Na koniec trwającego prawie godzinę spotkania, zorganizowanego w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, Marta Fox podpisywała nie tylko swoje książki, ale też kartki z zeszytów uczniowskich. Po spotkaniu w ustrzyckiej bibliotece pojechała na kolejne do Zagórza. WD.

 


Strona 1 z 6

Nasz Patron

Polecamy

 

Bestseller


Nowości

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości